Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/ta-zaklad.pomorze.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server154327/ftp/paka.php on line 5
Kelnerka uśmiechnęła się i odeszła. Znów ktoś ją

176

plany. Gdy tylko przybył do pałacu Westlanda, uciął sobie dyskretną pogawędkę z
- Zanim opowiedziałeś, co ona ci zrobiła.
ściereczkę do puddingu, osaczyła ją i rozłożyła płasko na stole, posypując obficie mąką, a
przytulnym wyglądzie. Jedną ze ścian zajmowała dębowa szafa, na której półkach
dwudziesta trzecia… Dopiero.
- Twoje oddanie bratu jest godne podziwu.
- Podaj mi rękę. Zrobiła to. A on wsunął jej sygnet na serdeczny palec lewej dłoni i
- Dzięki – uśmiechnął się lekko, wstając i przenosząc się na kanapę, aby być
o Adama? – zapytał, starając się przyjąć neutralny ton głosu.
Z każdą chwilą była coraz bardziej spięta. Wiedziała, że książę domyśla się, co ją łączy z Edwardem. I na pewno tego nie pochwala. Owszem, jest Europejką i arystokratką, ale dyskwalifikuje ją jej zawód. Nie miała wątpliwości, że Carlise uważa ją po prostu za szpiega.
Kurkow puścił jego dłoń z cynicznym prychnięciem, jakby się dziwił, po co właściwie
pomogę. Mój ojciec służył we flocie...
Stała w cieniu Talbot Old Hall i z przygnębieniem patrzyła na oddalającą się grupkę
Potem zamknął drzwi i podszedł do łóżka z miną jeszcze bardziej nieprzeniknioną niż

atakuję cię i nie chcę się bawić w ojca. Po prostu

zbrojownię i weszła na masywne elżbietańskie schody, gdzie z dobrze jej znanego portretu
pierwszego roku życia. Pamiętaj! Już ja cię nauczę posłuszeństwa!
- Nigdy tak nie twierdziłam.

Z czasem przeczytał wszystko, co napisano na temat hodowli koni. Jak się okazało, miał do tego wrodzony talent, więc szybko osiągnął świetne rezultaty. Pod jego czujnym okiem dobre dotąd stajnie przemieniły się w najlepsze. Edward czasem miał więc ochotę porozmawiać o swojej pasji z kimś innym niż pracownicy stajni lub inni hodowcy. Zdawał sobie sprawę, że ojciec, bez reszty pochłonięty sprawami państwa, nie jest odpowiednią osobą do takich dyskusji.

- I gdzie przechowujesz tę krew?
- A później już nie?
tam. Zostawmy ten temat, dobrze? Nasz gość już wstał?

- Jak dobrze - mruknął, obejmując ją mocniej. Poruszała się razem z nim, podpierając

Lathama zabierała dziesięć minut. Kiedyś dom ten
się trzymać razem jak trzej muszkieterowie - poparła ją Mary.
Była taka piękna. A jeszcze piękniejsza w rozmigotanym